niedziela, 9 sierpnia 2015

Photoshop fails #3

Po długiej, przymuszonej przerwie znów wracamy z postami. Minęło kilka poniedziałków, dlatego wrzucamy post w niedzielę, a co tam.


P h o t o s h o p   f a i l s  #3


























Zachwycające proporcje uda-kolano i kolano-stopy podesłane przez was.





Moje ulubione wsysające się framugi wciąż na topie































Dzięki, Ania ~


Jeden z was zwrócił także uwagę na różnicę między wrzuconym zdjęciem na stronę sklepu, a prywatnie. Hail Push Up!

































Tragiczny gorsetowo-proporcjonalny retusz nadciąga!



































Dzięki, Zuza.




Skoro koszula nie pasowała, to trzeba trochę przyretuszować, nie? Na przykład na ramionach i bicepsach.






































Kolejne framugi.




































Sklep od tych sukienek chyba stawia na zasysanie modelek, you go girl!



































Skoro te meble mają taki połysk, to gdzie podziało się super idealne odbicie tej kobiety?




Właśnie dlatego kocham Amazon!

















































































Cóż za talia! Oryginał tu





JDate Get Chosen zachwyca swą reklamą uroczej wklejonej pary i łyżki. Nic tylko szukać tam swojej drugiej wirtualnej połówki.


























Pewien fotograf, Pancho Escaler, zrobił oficjalne portrety kandydatek Miss Świata Filipin 2014. Pewnie efekt większości wam jest znany - twarz wyzbyta jakichkolwiek ludzkich rys i totalne rozmycie mające na celu "wyczyścić" cerę.











































Przerażający widok.



Muszę przyznać, że patrząc na to zdjęcie, zaczyna boleć mnie głowa. Co jest z nim nie tak?
























Zdjęcie znalezione tutaj



Polski magazyn "Party" ma chyba serio problem z grafikiem, który dla nich pracuje. Spójrzcie na te dłonie...

































































Pamiętajcie, że przerabiając siebie, musicie także przerobić swoje odbicie.




Na koniec znów Amazon i aukcja super pixelowatej drabinki do basenu... 



Link tu.




Jeżeli widzieliście jakieś fotoszopowe wpadki, podsyłajcie na fotoszop9000@gmail.com





9 komentarzy:

  1. Te ręce rozwalają system ;_;

    OdpowiedzUsuń
  2. Niektóre z dupy wzięte i chuj prawda :) Jeśli nie rozumiesz jakiegoś zdjęcia, jak tego z lustrami, to chyba nigdy nie widziałaś dwóch załączonych luster albo nigdy nie byłaś w przymierzalni. Może pokaż w końcu swój ryj, co? ;)
    ~Nakura

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hahahah nie zrozumiałaś zdjęcia XDDD ~d0a

      Usuń
    2. Lolz, zauważ, że odbicie tej kobiety nie ma ani welonu, ani bolerka. Tu nie chodzi o podwójne lustro, bby.
      'Napiszę z anonima, żeby laska wreszcie pokazała swój ryj, a nie anonimowo pisała jakieś gunwo w internecie, jestem taka sprytna. Normalnie mistrzyni intryg ze mnie.'
      Brawa dla ciebie, Nakuro.

      Usuń
    3. ...Ta kobieta w zielonej bluzce stoi za tą w welonie, widać skrawek bluzki. Dopiero teraz to zauważyłem ~bel

      Usuń
    4. Dobra, źle spojrzałem, bo nie ma odbicia tej w welonie. Macie rację, sorka. ~bel

      Usuń
  3. wklejona modelka na wklejony basen który wklejony jest na wklejony trawnik a wszystko dopełnia wklejona drabinka <3

    OdpowiedzUsuń
  4. Hej. Chciałabym Ci bardzo podziękować za tego bloga. Sedno problemu nie leży tylko w szukających tożsamości nastolatkach, jest o wiele głębszy. Mam 29 lat i moja praca polega między innymi na wyszukiwaniu nowych trendów modowych, więc siłą rzeczy oglądam tego typu fotki godzinami dziennie - i chociaż nie robię tego, żeby podziwiać wygląd modelek, naśladować je albo im zazdrościć, działa efekt samej ekspozycji - mój mózg zaczyna takie proporcje postrzegać jako normalne/piękne, tylko dlatego, że jest nimi bombardowany. Patrzę potem na siebie w lustrze, albo na inne kobiety, i widzę, że wszystko jest źle, jakby to mnie i cały prawdziwy świat ktoś wyszopował, przyciągając do siebie górę i dół - a zaznaczam, nie jestem już nastoletnią, zakompleksioną dziewczynką. Dzięki temu blogowi mój umysł powraca do normy i włącza się zdrowy rozsądek, pamiętam o nim również w trakcie pracy, więc naprawdę szczerze Dziękuję :)
    M.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla takich słów warto wciąż go prowadzić, dziękuję.

      Usuń