środa, 4 marca 2015

Azjatycki marketing

No to ruszamy z pierwszym postem w marcu. Podsyłacie mi wiele ciekawych i zabawnych zdjęć na aska, dzięki czemu nasunął mi się pewien pomysł na notkę - a mianowicie o azjatyckim marketingu odzieżowym. Znałam kiedyś wiele osób, które oglądając modę azjatycją patrzyły na te "idealne" Azjatki mając kompleksy...a bo one mają takie chude nogi, owalne/trójkątne buzie, wielkie oczy, idealnie blade, w ogóle och i ach. Zaczęłam przyglądać się bliżej pewnym zdjęciom odkąd zaczęliście je podsyłać i niektóre z nich są tak nieudolnie fotoszopowane, że muszę wam o nich napisać.











































Niektóre zdjęcia są tak irracjonalne i/lub słabo przerobione, że nie mogę uwierzyć w to, że ktoś w nie uwierzy i, o zgrozo, porównuje się do nich.












































Sklep, z którego wzięłam zdjęcia powyżej bardzo mnie urzekł dlatego pokazałam wam kilka fotek z niego.

Idąc jednak dalej...















































































Tak wyglądają powszechnie promowane ideały, w które niestety Europejczycy wierzą.
Stety niestety każde z tych zdjęć zostało mocno wyretuszowane. Tak samo jak i reszta poniżej:
















































Wersja z magazynu:


Oryginalna wersja:


Porównanie:



Oczywiście bieliznę również to nie ominęło
























To falujące tło
























I te nogi









































Tutaj nawet jednej zabrakło:






































W Azji popularne jest także reklamowanie produktów przez selfie.
Ale wiecie, nie byle jakie selfie.





Warto też zwrócić uwagę na to, że w Korei jest wywierana ogromna presja na kobiety, aby były "idealne". Podesłano mi również pewną reklamę stamtąd, która mówi, że

"Wąskie ramiona, duże piersi, wąska talia, brak cellulitu na brzuchu: oraz atrakcyjna partia Y i długie nogi. Ciało idealne tak jak w fashion! Letnia promocja, nawet 10% zniżki."




W każdym kraju jest kreowany jakiś "ideał" urody. U nas jest to opalona skóra, smukła sylwetka, większy biust, długie nogi (i co tam jeszcze, nie wiem). W Azji jest to jasna skóra, duże oczy, kształt twarzy V oraz chuda sylwetka, długie włosy i nogi. My jesteśmy biali = ideałem dla nas (nie dla mnie) jest opalona skóra. Azjaci są śniadzi = więc dla nich ideałem jest porcelanowa karnacja. Czyli zawsze chcemy tego, czego nie mamy, i tyle.

Jest to ważna kwestia, o której trzeba pamiętać, a niestety mało dziewczyn zdaje sobie z niej sprawę. Nie ma nic złego w wyglądaniu jak normalna ładna dziewczyna, a nie wytwór z internetu. Ludzie powinni nauczyć się rozróżniać te dwie kwestie, a niestety za bardzo brną w tą drugą.

A potem wygląda to tak





4 komentarze:

  1. Patrzę na te pierwsze zdjęcia i przede wszystkim nie mogę uwierzyć, że to się podoba o.O

    OdpowiedzUsuń
  2. Alieny wszędzie.. Co się dzieje z tym społeczeństwem. Strach pomyśleć co będzie za 10 lat. ._.

    OdpowiedzUsuń
  3. Właśnie przeczytałam wszystkie notki na Twoim blogu i dzięki Ci za doinformowanie mnie kto to są te wszystkie nienaturalnie (teraz już jeszcze bardziej dosłownie) ładne laski, które widuję od czasu do czasu na jakichś fejsbukowych fanpejdżach ♥ No i aż mi się sentymentalnie zrobiło, kiedy widziałam te zdjęcia z lat około 2007, gdy zdolności fotoszopowania nie były jeszcze tak powszechne, więc oglądane dzisiaj wyglądają tak bardzo, bardzo koszmarnie... Czekam więc na kolejne notki! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ale od Girls' Generation to ty się odczep...

    OdpowiedzUsuń