czwartek, 5 lutego 2015

Victoriashaunting

Kolejną osobą, o której chciałam napisać jest 20-letnia Victoriashaunting (w sumie w tym roku 21-letnia). Szykują się także update'y oraz notki o kilku osobach z Polski, ale wszystko po kolei.



Zacznijmy od jej zdjęć:
















































































Jednak przyjrzyjmy się im trochę bliżej...

















































Nie jestem z nią na bieżąco, po prostu podsyłaliście mi prośby o nią, więc oto rzeczy, do których jeszcze się dokopałam:

Szopowanie jej figury. Serio, kto ma taką anatomię?









































Ta ściana zmieniająca kształt razem z nią...

No i jeszcze to porównanie, które także ukazuje prawdę. Tak dla przypomnienia, bycie kształtnym nie jest niczym złym. Bycie kłamcą jest czymś złym. 
Bądź sobą, nie używaj photoshopa aby zmieniać swój tyłek.


























Jeszcze jedno zdjęcie, gdzie jej nogi wyglądają bardziej naturalnie:





































Zauważyłam także, że na wielu zdjęciach Victoria przestawia swoją figurę w bardzo klepsydrowatym kształcie z mega wąską talią, podczas gdy na tym zdjęciu wygląda raczej przeciętnie. Widać, że ta sukienka jest bardzo dopasowana. Czyżby szopowała także swoją talię?








































PS Co jest nie tak z cieniami na jej piersiach na tym zdjęciu? xD















































Och... więc, cóż.


Zauważyłam także, że edytuje cienie wokół swoich ust. Nie robi tego przy wszystkich zdjęciach, ale w większości tak. Jej kości policzkowe także są przyciemniane w ps'ie, widać także sporo rozmycia w tej części twarzy, zalatuje także liquify.

































Cosplay Maleficent?










































Cieniowanie twarzy podobnie jak u Wylony:








































Rzekome "bezmakijażowe" (nie mam w 100% pewności czy nie są edytowane).






































Szopowanie włosów:













































Zdjęcia z sesji, których Victoria nie szopowała, tylko ktoś inny:
















































Oczywiście te zdjęcia również są szopowane, ale wygląda na nich o wiele naturalniej. I nie da się ukryć, że inaczej niż na tych szopowanych przez nią.


Jeszcze kilka randomowych fotek:


















































Oczywiście Victoriashaunting jest gwiazdkowym klasykiem. Uwielbia użalać się nad sobą i swoim życiem, wzbudzając w innych litość i współczucie. Próbowała także wyciągnąć od swoich fanów kasę na wycieczkę do Europy, ale z tego co wiem, miała bardzo mały odzew.


Zwróćcie uwagę na te tagi na tumblr...










































Oczywiście nasza gwiazda nigdy nie tknęła photoshopa:





























No i najnowsze zdjęcie, z którego także wyrzeka się photoshopa w 100%





































'This is a 100% unedited photo of myself that I just took half an hour ago. A friendly reminder that im not morphing myself into something I don’t look like when I edit my photos. I mostly just edit my hair and eyes and chin.
And I do it purely for ME. Not any of you fuckers that need to be made to feel good about themselves by putting others down.
I may do what I wish with my appearance and my photos so kiss my ass cunts'

To jest w 100% nieedytowane zdjęcie ukazujące mnie, które zrobiłam pół godziny temu. (...)

...kiedy to...


oraz


















Na czerwono zaznaczone wszystkie miejsca, gdzie został użyty liquify tool.Został użyty także burn tool na brwiach, oczach, rzęsach, policzkach, brodzie. Gałki oczne dotknięte dodge tool no i rozmycie na skórze. 

Taka mała rada na przyszłość - jeśli masz zamiar szopować się na kogoś innego, lepiej rób naprawdę dobre foty. Na słabej jakości zdjęciach wszystko cholernie mocno widać.


13 komentarzy:

  1. wiem, że to zabrzmi okropnie z mojej strony, ale na większości zdjęć, na których ma makijaż, wygląda jak...transwestyta. naprawdę, wygląda o niebo korzystniej w naturalniejszym wydaniu.

    OdpowiedzUsuń
  2. Przykro że tak się szopuje, bo na tych bardziej "naturalnych" zdjęciach wygląda naprawdę ładnie i zdecydowanie nie potrzebuje poprawek...

    OdpowiedzUsuń
  3. Zachęcamy do wypełnienia ankiety mającej na celu sprawdzenie świadomości społeczeństwa na temat problemu jakim jest handel kobietami http://www.ankietka.pl/ankieta/174106/handel-kobietami.html z góry dziękujemy za pomoc.
    P.S razem z koleżanką cały czas śledzimy twoje wpisy, najbardziej zafascynowały nas te o Wylonie i Valerii Lukyanovej

    OdpowiedzUsuń
  4. niektore z tych zdjec nie wygladaja jakby byly przerobione w photoshopie, a w xiuxiu...
    no i "bez makijazu" wyglada ZUPELNIE inaczej niz z...

    OdpowiedzUsuń
  5. To nieszopowane rude ma dziwnie duże oczy w porównaniu z innymi zdjęciami. Nawet jak na zastosowanie soczewek powiększających tęczówkę oka. Ale to może kąt ustawienia obiektywu.powiem łam tylko apelować o pewne rozgraniczenie. Dodge and burn w połączeniu z wygładzaniem skóry, bowiem to jeden z podstawowych zabiegów każdej szablonowej postprodukcji fotografii portretowej. Oczywiście nie przestaje być jakąś ingerencją w fotografię i nie wypada podpisywać jej jako surowy obraz, ale z powodzeniem służy skontrastowaniu i wydobyciu trójwymiaru z płaszczyzny. Z tego powodu trzeba podkreślić, że to jednak technika, która znacznie twarz zmienić może jedynie po narysowaniu narzędziem nowych rysów. Jest bardziej jak konturowanie kosmetykami i nie oszukuje tak skutecznie, co zmiana kształtu szczęki, powiększanie oczu i ust, zmiana figury, czy - wzorem Wylony - układanka z wyciętych elementów twarzy.
    W tej pani zamiast fotoszopy rozłożyło mnie natomiast coś innego. Otóż każdy z nas pewnie ma w miesiącu taki dzień, że lubi sobie zrobić samojebkę w ładnym świetle. Ale spójrzcie - ona robi sobie pełną fryzurę, makijaż typu szpachla (mocniejszy od przeciętnego na największe wieczorowe wyjścia) tylko po to, żeby powiesić w domu kawał pogiętego materiału i wyginać się pod obstrzałem samowyzwalacza. : D

    OdpowiedzUsuń
  6. *powiem tylko, że chciałam
    Dzięki telefonie.

    OdpowiedzUsuń
  7. Jeśli o mnie chodzi, to ona naprawdę mi się podoba, jej styl i w ogóle. Przesadza jedynie z makijażem i photoshopem. Rozumiem obrabiać zdjęcia, ale po co pokazywać całemu światu siebie z kompletnie inną figurą, skoro w rzeczywistości jest inaczej? Fotografie, które był edytowane przez kogoś innego są tak śliczne, że aż brak mi słów. Nie wiem po co jej to wszystko ;_;

    OdpowiedzUsuń
  8. Te usta mnie przerażają, naprawdę ._. Ładniejsza jest bez fotoszopa. Tak według mnie. Bo bez to mój ideał ;3; Szkoda, że jednak go używa D:

    OdpowiedzUsuń
  9. oto mistrzyni gibiącego się tła XD

    OdpowiedzUsuń
  10. Strasznie mi jej szkoda, cholera. Jeśli tamto zdjęcie jest w 100% naturalne i bez makijażu/photoshopa to najzwyczajniej w świecie mi smutno. Jest niesamowicie piękna bez tej całej obróbki, oby kiedyś przestała się robić na aliena, bo jest bardzo atrakcyjna. Amen. (*)

    OdpowiedzUsuń
  11. Śmieszą mnie te fotki "100% natural, no make-up". Przecież ona ma tam 3x tyle tapety, co ja nakładam, jak do ludzi wychodzę. To że nie wygląda jak trans nie znaczy, że to zdjęcie bez makijażu.

    OdpowiedzUsuń
  12. Gratuluję świetnego pomysłu! Z całą pewnością będę tu wpadała częściej, żeby pooglądać te wszystkie 'gwiazdki' internetu. Jednak zdecydowanie nie mogę doczekać się notek o polskiej blogosferze!

    OdpowiedzUsuń