czwartek, 25 września 2014

Kilka informacji

Jako, iż mój blog w naszym kraju, wśród naszego ogólnie znanego cebulactwa, wzbudza naprawdę skrajne uczucia, chciałabym sprostować kilka błędnie krążących na jego temat informacji.

Po pierwsze, musicie zrozumieć jedną najważniejszą rzecz - ten blog nie powstał po to aby komukolwiek cokolwiek udowadniać, ten blog powstał po to aby ukazywać prawdę, w którą nie każdy musi uwierzyć. Ludzie dają się manipulować i to dzieje się wszędzie - media, marketing, manipulacja info 'amerykańskich naukowców' itd itd. Nie zależy mi na tym, aby ludzie przyklaskiwali idei tego bloga. Spędzam kilka dni na napisaniu jednej notki nie po to, aby mieć satysfakcję ze zdemaskowania jakiejś internetowej lali, której ani nie śledzę ani nie podziwiam, ani nią nie gardzę. Pokazuję wam fakty, a jak wy je oswoicie to już wasza sprawa.





Po drugie, informacje, które wynajduję i podzielam są informacjami znajdywanymi na zagranicznych stronach. Anglojęzyczne strony, jak część z was może wiedzieć, są o wiele bogatsze w informacje i newsy. Stąd też, jak już zauważono, inspiruję się powszechną znalezioną wiedzą. Nawet moja nazwa bloga wskazuje skąd czerpię inspirację. Stąd też wiele komentarzy na temat jakiejś osoby idzie właśnie stamtąd.

Po trzecie, nie jestem wikipedią fotoszopową, więc proszę nie spamujcie mnie fotkami z instagrama jakiejś koleżanki z klasy, która drażni was w jakikolwiek sposób.

Po czwarte, to trochę przykre kiedy zaczynacie najeżdżać na moją osobę, kiedy próbujecie wyładować jakiekolwiek negatywne emocje związane z przeczytaniem notki na tym blogu. Od was wiem, że jestem spasłą, zazdrosną (uwielbiany argument przez Polaków niestety), nie mającej własnego życia osobą, która jest brzydka, niepełnosprawna, nudna, ograniczona umysłowo, niedorozwinięta, jest gimbą, itd itd. Zarzucacie mi hejcenie osób, o których piszę, a spójrzcie ile w was jest jadu. Ale nie będę się powtarzać, bo nawet pod nazwą bloga widnieje napis "Blog ukazujący prawdę, nie hejty.".

To chyba tyle z mojej strony, notki oczywiście dalej będą, więc tych, którzy zrozumieli ideę tego bloga zapraszam do dalszego śledzenia i udostępniania. Niech młode dziewczyny nie zostaną zjedzone przez kompleksy tylko dlatego, że widzą czyjeś "cudowne" zdjęcie. Przekazujcie dalej informacje, ponieważ wiele młodych osób idealizuje swoich idoli, nie znając ich przeszłości czy sposobów w jakich zdobywają popularność. Warto ich uświadamiać, że nie ma ludzi idealnych.

5 komentarzy:

  1. Witamy w Cebulandii.
    Gdy ja pokazałam koleżance notkę o Dakocie, zaczęła pluć do mnie jadem i udowadniać mi, że to wszystko naciągane i wszystko można wyjaśnić, więc mniej więcej wiem, co czujesz.
    Oczywiście czekam na nexta! :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie rozumiem tej fali krytyki w Twoją stronę. Właśnie te osoby, które Cię obrażają zasługują na pogardę, a nie Ty. Nie przejmuj się tym, a ja czekam na następny post :) Pozdrawiam! <33

    OdpowiedzUsuń
  3. Witam ponownie ;). Znowu oczywiście będę wpychać nosa w twoje posty :P. Jeśli chodzi o zdj z Wyloną, to w jednym zdjęciu widziałam pewne błędy, bo porównałam do jej zdjęcia z facebook'a, dlatego też, zaczęłam sie zastanawiać czy na pewno znalazłaś dobrą stronkę co do akurat tego jednego zdjęcia. Poza tym co racja to racja, pewnie pracujesz i szukasz tych informacji dosć dług i jest to męczące. Jednak ukazujac, to co ukazujesz w postach, dodajesz również swoje dogryzki co do osób opisywanych, także to też pewnie obuża biedne 11-letnie dziewczyny, które nie wierzą w to co czytają ;). Co do komentarzy w twoim kierunku, to jestem w szoku, ze te dziewczyny, które nie widziały twoich zdjęć i nie znaja Cie w realu tyle o Tobie wiedzą XD. Pozdrawiam :D.

    OdpowiedzUsuń
  4. jak to mowi moj guru (Onision znany takze jako UhOhBro albo po prostu Greg) - nie wazne co robisz i kim jestes, ludzie i tak beda cie nienawidzic. A to bo krytykujesz ich poglady religijne i nie daj boze sie znimi nie zgadzasz, a to krytykujesz ich idoli i jestes zazdrosnym scierwem, jest wiele powodow i mozna wymieniac a wymieniac. Ludzie nie przywykli do tego, ze prawda zazwyczaj jest tylko jedna, bo przeciez "mamy wolny kraj i kazdy moze wierzyc w co chce" takze, ze ktos wyskoczyl z 80 pietra i przezyl, bo wiatr wepchnal go do srodka.
    Ty ukazujesz prawde, ktora za wszelka cene ludzie chca ukryc, a zeby dobrze lgac i zatajac informacje, trzeba w to wszystko samemu uwierzyc. Podejrzewam, ze te wszystkie zaklamane sztuczne dzidzie same tez juz nie do konca wiedza, co jest prawda, no ale ludzie i tak zawsze beda wierzyc w to, co jest dla nich przyswajalne i nie urazz ich kruchutkich pogladow.

    *przepraszam za bledy jestem na telefonie xD do diabla z malymi literkami!*

    OdpowiedzUsuń
  5. Trzeci punkt podobał mi się najbardziej :P

    I mimo, że zjechałaś johanne herrstedt (ja ją lubie, mimo, że fotoszop itd, ale jest miła dla oka i kocham jej brwi :P ) to i tak uważam, że masz świetnego bloga i fajnie, że jest ktoś kto otwiera (bądź chociaz próbuje) oczy laskom, by się nie głodziły i nie miały kompleksów, bo ich ideały są poprawione ;)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń