wtorek, 9 września 2014

Jessica Nigri

Ten kto siedzi w tematyce gier oraz cosplayowej na pewno kojarzy postać Jessiki Nigri. Tak tak, ona nie jest taka jak myślicie, że jest. Dlatego też i na nią nadszedł czas!
(ノ◕ヮ◕)ノ*:・゚✧
O Jessice generalnie jest ciężko coś znaleźć, gdyż systematycznie śledzi kto, co i gdzie wrzuca na jej temat. Pilnie strzeże swojej historii i jej początków.  Ale przede mną nic nie ucieknie.



Na początek kilka zdjęć z fanpage Jessiki dla tych, którzy mogą nie kojarzyć jej z samego imienia:


































































Świat cosplayu kobiecego chyba nie istniał by bez niej. Mam na myśli, no serio nie wierzę aby ktoś nie kojarzył 'tej cycatej blond cosplayerki'. Tak naprawdę Jess nie różni się kompletnie niczym od blachary, którą mijacie na ulicy. Bogatej blachary. Z dobrym pomysłem na rozpoznawalność.

Jessica Nigri jest oszustką. Jeżeli wierzysz, że jest ona prawdziwym geekiem, to jesteś naprawdę w błędzie. Ludzie mają tendencję we wpadanie w jej pułapkę. Jessica tak naprawdę praktycznie wcale nie gra w gry, nienawidzi komiksów i uważa, że jej fani to "pierdoleni idioci" (jej słowa). Jest także zdzirą, która zdradzała swojego narzeczonego o imieniu Vann Childs. Byli zaręczeni kiedy zrobiła swój pierwszy cosplay Pikachu na Comic Conie. Kostium był pomysłem Vanna. Jessica nawet nigdy nie widziała Pokemonów. Vann pomógł jej stworzyć obraz fałszywej geekowskiej persony. Były nawet akcje, że ona "grała" ze swoimi fanami... o ile to w ogóle była ona (a nie jakiś jej kumpel czy Vann). Znając dziewczyny jej pokroju była pewnie na szopingu i miała to wszystko w dupie.

Jessica oszukiwała swojego narzeczonego niejednokrotnie aby "zostać gwiazdą". Przełomowym momentem było to, kiedy przespała się z Jasonem Soprovichem żeby zostać zasponsorowana przez Cherry Sauce Clothing. Vann ją rzucił i teraz spotyka się z kimś innym, kto ma totalnie gdzieś co ona sobą reprezentuje i w jaki sposób zdobywa popularność. Chyba nie wierzycie, że wszystkie stroje szyje sama? Ona je dostaje, ma tylko ładnie w nich wyglądać. A każda współpraca ze znanymi firmami najprawdopodobniej toczy się we wiadomy sponsorowany sposób.



Cycki + uszka = cosplay!










































































Oczywiście nie ulega też wątpliwości, że Jessica ma sztuczne piersi, zoperowała nos, ładuje w siebie botox i te sprawy.
Teraz jej starsze fotki, gdzie zobaczycie jej prawdziwą twarz:






















Tu macie widoczny jej stary wpis z fejsa:
"AH! Tak bardzo chcę kupić sobie piersi! CZEMU SĄ TAKIE DROGIE?! ludzie kupujcie plakaty... Chcę być jak Yoko Ritona... I BARDZO BIUŚCIASTĄ POSTACIĄ NA ŚWIECIE! gooooooooosssshhhhhhhh choleraaaa! NATURO ZAWIODŁAŚ MNIEEE!!!"










No i jej twarz










Nadal uważasz ją za naturalne dzieło i dobrą geek cosplayerkę?
Niestety u nas w Polsce również są takie...


Tumblr + ask: http://uglylittleliarblog.tumblr.com/


10 komentarzy:

  1. Cosplayu to mi jej żadne zdjęcie nie przypomina xDD
    Cosplayerka to chyba z samozwania. ;p
    A notka jak każda świetna! :3

    OdpowiedzUsuń
  2. Jestem w szoku!

    OdpowiedzUsuń
  3. ahahahah jaki ból dupy xD nikogo nie obchodzi czy ona jest geekiem czy gra w poki czy zdradza swojego faceta xD jest ładna, ma duże cycki i to czyni ją lepszym człowiekiem niż 99% "cosplayerów"

    OdpowiedzUsuń
  4. Jezu gdyby fani to zobaczyli to Jessica straciłaby Milion fanów na Fejsie xD

    OdpowiedzUsuń
  5. Wiedzialam ze szmata z niej.

    OdpowiedzUsuń
  6. A mnie zastanawia fakt (z góry uprzedzam, że to czysta ciekawość i nie ma to drugiego dna :P) jeśli tak pilnie strzeże swojej prywatności, to skąd masz te informacje na temat zdrad i z kim się przespała bądz nie oraz na temat tego, że jest pseudo-geekiem i nie lubie gier? Bo że operacje, to widać gołym okiem więc o to nawet nie pytam :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Ból dupy jakiego dawno nie widziałem. Dla mnie to ona może nie grać, nie lubić tego i zdradzać kogo chce i z kim chce... Kogo to interesuje?

    OdpowiedzUsuń