wtorek, 13 maja 2014

Wylona Hayashi

Powiedziałam sobie, że raz w tygodniu będę wrzucać post o kimś nowym. Jednak napisanie takiej notki zajmuje cholernie dużo czasu i poświęcenia. Ja ostatnio nie mam czasu w ogóle na odpoczynek, w dodatku jestem chora, więc dopiero choroba pozwoliła mi posiedzieć dłużej przy edytorze blogspota.
Jak to mówią, na rozmyślenia trzeba mieć czas i ważne, aby w tym całym pośpiechu, wymaganiach ze strony społeczeństwa i najbliższych nie zatracić samych siebie i swojego spojrzenia na świat.


***
Dziś trochę słów o dwudziestodwuletniej Wylonie Hayashi. Tak naprawdę o Wylonie Lim Pei Shi.
Ta istota zawsze była dla mnie dziełem photoshopa, aczkolwiek nie sądziłam jak bardzo ów dziełem jest. Nie da się ukryć, że jej oczy, nos i usta są mocno wyszopowane. Tylko, nom, prawda jest dużo bardziej brutalna xD




































































































































Nie pamiętam nawet jak na nią trafiłam z moim brakiem chęci śledzenia kogokolwiek (o ironio, prowadzę tego bloga). Chyba gdzieś zauważyłam ilu ludzi się nią zachwyca i jej "pięknem", a jako, iż lubię udowadniać ludziom jak bardzo są ślepi postanowiłam ją troszkę prześwietlić.

Pierwsze co wzbudziło we mnie jakiekolwiek emocje do tej dziewczyny było to, że wrzucała zdjęcia swojej zmarłej mamy. Jestem osobą niezwykle empatyczną, a poza tym doskonale wiem co to znaczy stracić kogoś bliskiego, więc poczułam coś w rodzaju współczucia i jedności emocjonalnej. Stwierdziłam, że nawet dam jej spokój oraz ludziom, którzy wolą żyć w zakłamaniu wierząc, że wszystko co znalezione na internecie jest prawdziwe. Czar prysł w momencie, gdy trafiłam na jej akcję crowdfunding'ową (crowdfunding – forma finansowania różnego rodzaju projektów przez społeczność, która jest lub zostanie wokół tych projektów zorganizowana) dotyczącą zbierania kasy z powodu jej zmarłej matki, wrzucając tym samym jej zdjęcia ze szpitala w bardzo złym stanie. Dodając, że jest się biedną i nie ma się pieniędzy na życie (ale na internet, lustrzankę, kompa/laptopa i ładne mieszkanie - o ile to jej w tle na fotach - to ma się kesz). Wszystko spoko, rozumiem, ale są pewne granice i wrzucanie zdjęcia z trumny matki jest zbyt mocnym posunięciem w negatywnym tego słowa znaczeniu.





















"Moja jedyna mama odeszła nagle 3 dni temu i wciąż jestem zajęta czuwaniem nad nią więc proszę pomóżcie jeśli nie możecie odwiedzić zasponsorujcie mnie przez paypal.
To długa historia ale dam wam update ona zmarła na raka w wieku 54 lat ona jest samotną matką nigdy nie poznałam mojego taty nie miałam także ojczyma więc całe życie spędziłam z mamą przeszłyśmy przez niezłe gówno uwierzcie mi to nie jest normalne ale jestem tak załamana teraz i nie mogę pozwolić sobie na dużo nie będę udawać że jestem żałosna tylko przedstawiam fakty więc pomóżcie mi jeżeli chcecie nie mogę opowiedzieć wszystkim mojej całej historii jeśli rozumiecie zasponsorujcie mnie jeśli nie odejdźcie. Jeżeli nie możecie zasponsorować przez ten link możecie zasponsorować na mój adres paypal - wylonahayashi@hotmail.com" (oryginalna pisownia zachowana)

Fotki jakie tam wrzuciła:


































Wylona tak naprawdę nie cierpiała swojej matki. Według informacji, do których się dokopałam, Wylona za życia rodzicielki uciekała od niej często i życzyła jej śmierci. Poszukiwała ją nawet policja: http://forums.sgclub.com/singapore/police_appeal_information_56171.html


Dalej.


Ta dziewczyna fotoszopuje każdą część swojego ciała - usta, nos, oczy, kości policzkowe, talia, pośladki, piersi, uda... Zresztą, nie tylko ona. Ale Wylona Hayashi ewoluuje. Najpierw robiła się na alternatywną laskę, później poszła w styl bardziej lalkowy i obecnie jest pomiędzy jednym i drugim.

Zbiór fotek z różnych lat:





























Taki pokemon. Transformacje to jej żywioł.


A teraz kilka detali.
Broda:



































I w ogóle wtf z jej ręką?





Szopowanie pupy:


























Aż framugi od okna się wyginają.







































Serio, kto robi zdjęcia swojej nagiej dupy aby ją fotoszopować?




Szopowanie talii:




































































"powinnaś dać mi info o swojej diecie kocham twoją wagę"
"nie mam urodziłam się taka"

Urodziła się w photoshopie.



Szopowanie żuchwy:

















Szopowanie ust & kradzione fotki:






































Jej warga na zdjęciach często ulega podejrzanym zmianom. Jedna czytelniczka zagranicznego forum o niej o podobnych ustach zrobiła dla porównania zdjęcia z tą samą mimiką co Wylona. Oto efekt:



































Ewidentnie widać, że przy naciąganiu się warg jej górna warga jest podejrzanie mała.



Porównania i inne edycje:













































































A teraz to, na co czekacie najbardziej - Wylona bez przeróbek:



BANG! XD
+ zdjęcie z aktu policyjnego:





































'Czemu jesteś taka piękna? <3 <3 <3 <3"
"Nie jestem :/"



Mam nadzieję, że widzicie to jak bardzo jej twarz się zmienia na każdym zdjęciu. Zresztą nie tylko twarz.
Na każdym jednym jest inną osobą. Te najnowsze foty to już w ogóle jak lalka.

Ponadto przy każdej "spontanicznej" fotce Wylona robi coś takiego:





































































ohh wystarczy, nie chce mi się już szopować mojej facjaty.




Wydaje mi się także jednym ze szczytów egocentryzmu tworzenie swojej wishlisty z prezentami, które chciałaby dostać i napierdalanie tego na facebooku ---> http://www.pinterest.com/whayashi/wishlist/
A ludzie jej to kupują, no nie wierzę.



Zdjęcie z imprezki:

























Wiele osób się na niej zawiodło, na internecie można znaleźć (w języku ang.) wypowiedzi osób, które ją dobrze znały. Które próbowały jej pomóc, a ona oczekiwała od nich aby pomagali jej hakować i usuwać strony, na których widnieją jej prawdziwe zdjęcia i wypowiedzi innych ludzi na jej temat. W Singapurze jest bardzo mocne prawo względem dodawania nagich fotek (http://en.wikipedia.org/wiki/Internet_censorship_in_Singapore) dlatego obawiam się, że jej fotki i wszystkie inne strony mogą za jakiś czas zniknąć, a sama Wylona będzie miała poważne problemy.




Na koniec jej tatuaż (ciekawe czy trwały czy nie) :



























Widząc tego lisa czuję się niekomfortowo





















No i ten pies, co chyba miał być wilkiem




























Tumblr + ask: http://uglylittleliarblog.tumblr.com/

24 komentarze:

  1. okropnie wyglada ta pupa..przecież to ewidetnie widac, że nie jest naturalne..

    OdpowiedzUsuń
  2. Właśnie od pewnego czasu miałam lekkie podejrzenia co do jej zdjęć, znaczy to było wiadome, że się fotoszopuje, ale że aż tak bardzo D: A ta pupa to już masakra, aż szkoda gadać.
    Pisz dalej, jestem ciekawa dalszych notek :) + Naprawdę się cieszę, że ktoś wpadł na pomysł założenia takiego bloga.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
  3. Popłakałam się ze śmiechu widząc nieudane obróbki jej pupy, talii i żuchwy. Podziwiam ludzi, którzy umieją posługiwać się fotoszopem (no dobra, ona nie umie), jednak kłamstwa i naciąganie ludzi to duża przesada.
    A propo, to świetny blog. Kiedyś myślałam, że Johanna Herrstedt jest tak naturalnie ładna. No cóż.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ostatnio wrzuciła na swojego fb zdjęcie bez makijażu i przeróbek:
    https://www.facebook.com/photo.php?fbid=295673020587392&set=pb.129240783897284.-2207520000.1400168011.&type=3&src=https%3A%2F%2Ffbcdn-sphotos-b-a.akamaihd.net%2Fhphotos-ak-ash4%2Ft1.0-9%2F10322729_295673020587392_3633581287002684245_n.jpg&size=640%2C480
    Ech, na pierwszy rzut oka widać, że ta cała jej "wielka uroda" to po prostu fotoshop.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To zdjęcie w dalszym ciągu jest przerobione. Takie gwiazdki mają tendencje do wrzucania zdjęć "bezmakijażowych" aby później nikt im nie zarzucił, że się rzekomo photoshopują.

      Usuń
  5. świetny blog, mam nadzieję, ze trafią na niego te zdesperowane nastolatki, które chcą się upodobnić do tych "gwiazd" i zobaczę, że upodobnić się jest łatwo-fotoszopem, funkcją liquify :) żal mi takich ludzi jak ta panna- widać brak akceptacji i szukanie jej przez internet, nieudolną obróbką i lansem na biedną. żal.pl, mimo że to azjkatka :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Kojarzę tą osobę, od niedawna obserwuję ją na tumblr. Właśnie mnie uświadomiłaś, choć mogłam już wcześniej zorientować się dlaczego na każdym z ostatnich zdjęć jej usta są takie rozmazane.

    "Widząc tego lisa czuję się niekomfortowo"

    OdpowiedzUsuń
  7. Przecież widząc 1 zdjęcie już widać, że to przerobione. :D
    Genialny post, ale zawzięte fanki i tak będą mówić, że ona jest naturalna (ZONK XD), nie ma przeróbek, URODZIŁA SIĘ TAKA (O ironio).
    Naprawdę... Litości. ;d

    Mogłabyś napisać następny post (no, chyba że taki już istnieje) o ulzzangach? Wiesz, taką całą prawdę. :D
    Bo ja ostatnio cholernie byłam zachwycona zdjęciami Parka Hyun Seoka (mam nadzieję, że dobrze napisałam, bo taką gafę strzelić...), pełny zachwyt. A gdy zaczęłam oglądać jego filmiki na yt, jakieś tam występy, to nie wiedzieć czemu, jego karnacja była o wiele ciemniejsza no i twarz tak jakoś... Nie taka jak na tych fotach. ;d To samo odnosi się do lasek ulzz. ;p

    http://www.dramafever.com/st/img/wp/2013/03/082.jpg
    http://2.bp.blogspot.com/-XDBm98QRLj0/UFXrRa1Z3NI/AAAAAAAAC5c/wfPK22gGp38/s1600/make+up+make+over13.jpg
    https://i1.ytimg.com/vi/J5pYe-vQv8c/maxresdefault.jpg

    JA JĄ KUR*A PODZIWIAM XD

    OdpowiedzUsuń
  8. "ciekawe czy trwały czy permanentny" - dafuq? :D przecież to są synonimy, a nie antonimy :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chodziło jej o to, czy jest prawdziwy, czy zrobiony naprędce np. (permanentnym) markerem. :D A przynajmniej tak przypuszczam.

      Usuń
  9. ten tatuaż wygląda koszmarnie :o Ogólnie to podziwiam że tej lasce tak się chce. Ja nawet nie wiem jak cień spod oka usunąć. Moja edycja zdjęć polega na dodaniu filtra w instagramie xD

    http://the-gril-who-bite.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Jaaaa... no, nieco mi umysł rozjaśniłaś... nawet bardzo nieco. To już zakrawa na rodzaj choroby psychicznej jak dla mnie. Bo nie potrafię wpaść na żadne uzasadnienie tego, co ona robi. Chce się poczuć piękniejsza, bo ma kompleksy? Nie pasuje mi jakoś. Wydaje się osobą, której wyjątkowo zależy na fejmie - władza i kasa, nic więcej do szczęścia nie potrzeba. Tym bardziej, jeśli posuwa się do wstawiania zdjęć swojej zmarłej matki czy też właśnie oszukiwania ludzi, którzy ją kochają. Ciekawe co myślą o tym jej znajomi z reala.

    OdpowiedzUsuń
  11. szkoda, że filmików nie da się przerabiać... https://www.youtube.com/user/wylonahayashi/videos
    po za tym ona często jeździ do Korei a tam operacje plastyczne są bardzo tanie. po za tym jest bardzo podobna do matki a jej raczej nie fotoszopowała.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak to filmików się nie da przerabiać? xD
      https://www.youtube.com/watch?v=5qrGOi41iwE

      Usuń
  12. Nie rozumiem tego bloga - pełno tu jakieś takiej dziwacznej zawiści. Przecież to piękne i interesujące fotki. Co z tego, że uzyskane za pomocą obróbki? Najpiękniejsze zdjęcia świata są przerabiane i ulepszane - teraz robi się to cyfrowo, ale kiedyś manipulowano zdjęciami podczas ich wywoływania. To jak ktoś nie urodził się z anielską urodą to nie ma prawa nic tworzyć? Z jednej strony zapluwacie się, że dziewczyna wcale nie jest ładna, a z drugiej atakujecie ją dokładnie za to. Są różne formy twórczości - mogą to być zdjęcia przedstawiające rzeczywistość, książki opisujące fakty, ale jest też coś takiego jak fantastyka, wyobraźnia, tworzenie ponad to co serwuje rzeczywistość i popychanie jej granic.

    No weźcie się ogarnijcie, bo to jest żenada co się tutaj dzieje -_-'

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak. Jakieś takie pokłady jadu i nienawiści... przerażające... Często widzę manipulacje graficzne w fotografiach, przecież to dziś standard - czasami to majstersztyk, czasami nieudolne próby. no i cóż wielkiego? Życzę więcej dystansu i... szczęśliwszego życia. SWOJEGO.

      Jeszcze wychwytywanie błędów w edycji to nic, ale dorabianie ideologii i snucie domysłów o moralności osoby którą kojarzymy tylko i wyłącznie z wizerunku wirtualnego - to dopiero żałosne i przykre.

      Usuń
    2. Nie wiem, czy takie piękne. Mnie to zalatuje groteską.

      Usuń
    3. Azjatycki Cukrze, naprawdę nie spodziewałam się po Tobie, aż tak niskich umiejętności oceniania pewnych zjawisk. Wylona to nie tylko osoba, która poprzez swoje przerabianie zdjęć bawi się swoim wyglądem na fotografii, nie tylko tworzy z tego pseudo artyzm, ale także wmawia ludziom, że NAPRAWDĘ tak wygląda. Czy tak trudno jest Ci zrozumieć, jak wielkim jest to oszustwem? Gdyby uczciwie przyznawała się "Okey, przerabiam zdjęcia, naprawdę tak nie wyglądam", to uważam, że hejtów byłoby znacznie mniej. Można by się wtedy zgodzić, że robi co chcę i ma wylewkę na innych ludzi. Natomiast wszystko rozchodzi się o to, że na jej zdjęcia trafiają często zakompleksione dziewczyny, które święcie wierzą, że Wylona jest taka piękna, jak to widać na fotkach, a Wylona jeszcze to potwierdzi. Co się zatem dzieje? Ano to, że sytuacja rodzi kompleksy, dziewczyny widzą zjawisko piękną, uroczą kobietę i plują do lustra, że same takie nie są. Czy w związku z tym mówimy już o artyzmie i niewinną zabawą fotografią, czy raczej o paskudnej manipulacji rzeczywistością, wmawianiu ludziom nieprawdy i graniu na ich uczuciach? Rozwiązłe życie Wylony to już jej sprawa. Niektórym to pasi, innym nie. Ale jeżeli chodzi o zdjęcia powinna jasno stawiać sprawę, że to obróbka dla uczciwości wobec tych wszystkich dziewcząt, które przepłaczą pół nocy, że matka natura nie była dla nich tak łaskawa.
      Masz swoje zdanie, Cukrze, ale naprawdę jestem zaskoczona, że ty, która na blogu opisywałaś, jak zmagałaś się z kompleksami, potrafisz bronić osoby, która jest tak nieuczciwa jeżeli chodzi o wygląd. Ogromnie mnie w tym względzie rozczarowałaś.
      Pozdrawiam!

      Usuń
  13. Bardzo dziękuję za pokazanie mi szczerej prawdy o Niej. A co do zdjęcia z imprezki to ma już w ogóle ZUPEŁNIE inny nosek, niż na innych zdjęciach.:)

    OdpowiedzUsuń
  14. takie ''szopowanie '' zdjęć nie jest teraz żadną nowością, bo jest to obecnie na każdym kroku w fotografii ... nic do tego nie mam pod warunkiem, że nie robi się tego w celu np. wyłudzenia pieniędzy przez internet czy ubrań.
    Osobiście robienie tajemnicy z przerabiania fotek to dla mnie głupota, bo po co się wstydzić swojej prawdziwej twarzy?

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja pierdole, blog dla beretów i lasek, które gdyby mogły, zrobiłyby z siebie to samo. BTW, z innego postu zdjęcia, które miały ukazywać Wylone, ukazywały dziewczynę, która była zainspirowana modelką : )
    Jad, nienawiść i berety...

    OdpowiedzUsuń
  16. Nic dodać, nic ująć. Co by było z tą Polską gdyby nie było tego jadu i zawiści względem drugiego człowieka? Wielkie oklaski dla pomysłodawczyni i autorki tego jakże zacnego bloga. Najbardziej nie bawi mnie sama treść postów na tej stronie, tylko wyjątkowo niskie poczucie własnej wartości i jakiegokolwiek szacunku do siebie. Radziłabym się zająć swoim życiem a nie życiem innych ludzi.
    Podsumowując, niezwykle żenujące zbiorowisko zawistnych i niedojrzałych istotek.
    Pozdrawiam
    Akuma Lilith

    OdpowiedzUsuń
  17. Szkoda słów na ciebie, naprawdę.

    OdpowiedzUsuń