wtorek, 13 maja 2014

Wylona Hayashi

Powiedziałam sobie, że raz w tygodniu będę wrzucać post o kimś nowym. Jednak napisanie takiej notki zajmuje cholernie dużo czasu i poświęcenia. Ja ostatnio nie mam czasu w ogóle na odpoczynek, w dodatku jestem chora, więc dopiero choroba pozwoliła mi posiedzieć dłużej przy edytorze blogspota.
Jak to mówią, na rozmyślenia trzeba mieć czas i ważne, aby w tym całym pośpiechu, wymaganiach ze strony społeczeństwa i najbliższych nie zatracić samych siebie i swojego spojrzenia na świat.


***
Dziś trochę słów o dwudziestodwuletniej Wylonie Hayashi. Tak naprawdę o Wylonie Lim Pei Shi.
Ta istota zawsze była dla mnie dziełem photoshopa, aczkolwiek nie sądziłam jak bardzo ów dziełem jest. Nie da się ukryć, że jej oczy, nos i usta są mocno wyszopowane. Tylko, nom, prawda jest dużo bardziej brutalna xD