wtorek, 29 kwietnia 2014

Felice Fawn

Jestem bardzo mile zaskoczona waszym zainteresowaniem tym blogiem. To sprawia, że nie tracę w pełni wiary w ludzkość - udowadniacie mi, że sami dostrzegacie jak świat i ludzie nami manipulują wpędzając nas w kompleksy i poczucie niższości. Pamiętajcie, że ""nawet kobieta z okładki glamour nie wygląda tak naprawdę jak kobieta z okładki glamour".
Miałam tą notkę wrzucić nieco później, aczkolwiek zbliża się majówka, a później nie wiem jak szybko będę w stanie ogarnąć kolejny wpis o... Wylonie Hayashi. Ale dziś nie o niej.


***
Felice Lilith Fawn, czyli alkoholiczka i narkomanka. A raczej Lauren Cook, kryjąca się pod pseudonimem Felice, jest kolejnym ewenementem w świecie nadużywania photoshopa i dużej rozpoznawalności.





















































































































Jak widzę te zdjęcia, które tu wrzucam ze świadomością, co zobaczycie dalej, to niesamowicie śmiecham w duszy.




































Sztuczność Lauren zdaje się być dość głośniejszym tematem debat na zagranicznych forach. Właściwie od niej powinnam zacząć bloga, ponieważ jest prekursorką wielu dziewczyn do szopowania swojej twarzy i ciała (np. Johanny Herrstedt czy Wylony Hayashi). Prowadzi także swoją linię ubrań zatytułowaną Ghostly Chic , która swoją drogą także jest jedną wielką ściemą, ale o tym później.
Zanim pokażę jej naturalne zdjęcia, postaram się w mega skrócie coś o niej powiedzieć. Lauren Cook (AKA Felice Fawn) jest dzwudziestopięcioletnią alkoholiczką i narkomanką. Oczywiście, żaden alkoholik nie przyzna się, że nim jest. Z narkotykami bywa różnie, aczkolwiek też z reguły się o tym nie mówi, ponieważ przyznanie przed samym sobą, że jest się od czegoś uzależnionym zmusza do innego spojrzenia na siebie.

Jedno z jej zdjęć z livecam z czterema butelkami wina:



















Tak, cztery butelki wina jednego dnia. Jeżeli to nie jest alkoholizm, to cóż, nie mam pojęcia co to jest.










Pytanie: Raz alkoholik, na zawsze alkoholik - myślisz, że to prawda? Jak możesz ciągle pić skoro masz z tym problemy?
Odpowiedź Lauren: Absolutnie nie. Obecnie piję 2-3 razy w tygodniu. Pewnie dlatego, że kiedy byłam młoda byłam uzależniona od gówna, które brałam, więc postanowiłam z tym skończyć jak dojrzałam.

Jeden z jej wpisów:


















Jeżeli ktoś zna angielski, może przeczytać całą notkę. Jako, że nie jest to blog o problemach zdrowotnych Felice Fawn, a o kłamstwach, pozwolę sobie jeszcze przetłumaczyć fragment zaznaczony na czerwono:
", jestem nieszczęśliwa i pragnę alkoholu. pierdolonego alkoholu.
bycie w pełni nadętym alkoholikiem przez ostatnią jesień, zimę i wiosnę tego roku spowodowało, że mam tą kroplę tłuszczu.
(mówimy o max. czterech butelkach wina dziennie przez wiele tygodni)
to niesamowite co nędza może zrobić z twoją wagą, więc dopóki mocno pragnę alkoholu MUSZĘ trzymać się od tego z daleka."


Jeśli chodzi o narkotyki, to sama wrzuciła o tym krótką wzmiankę:






"przypadkowo całą kokainę..." pewnie zażyłam, ale angielski ciężki język po dragach.


I znów zdjęcia z kamerki podczas jej "akcji" narkotykowej:

































Nadal ktoś tu uważa, że Lauren Cook jest wartościową osobą, którą warto naśladować?


A teraz to, na co wszyscy czekacie, jej naturalne zdjęcia zanim stała się Felice Lilith Fawn.






Tutaj to chyba ta z lewej, choć kurde sama nie wiem:





Ta ostatnia po prawej:




Ta pierwsza po lewej.



 Tu fragment z jakiegoś klipu, którego nie mogę znaleźć.




No i backstage z sesji.





Chyba nie muszę podkreślać co dokładnie zostało w niej pozmieniane...


































Kilka porównań:







Nic dziwnego, że Lauren Cook ma obsesję na punkcie przerabiania swoich zdjęć. Jeśli nie robi tego na własną rękę, widać dużą różnicę w jej twarzy.


Jeszcze krótka wzmianka o jej Ghostly Chic: 23 czerwca 2013 Felice Fawn wrzuciła na swojego Tumblra oraz Twittera informację, że ruszyła ze swoją marką ubrań.





















Na facebooku widnieje takowy fanpage, założony także 23 czerwca 2013 roku, który ma tylko dwa skromne lajki:











Szkieletowa tunika,






































która zawiera projekt Nauvaski na DeviantArcie:
http://renecampbellart.deviantart.com/art/Anatomy-277752462
Obecnie Lauren chyba dodała skąd pochodzi druk, na początku nie było żadnej informacji na ten temat







































Futhark top:



Oryginalny wzór od OVATE:


Sweterek Moon Child:


Oryginalny wykonany przez Love Junkee ze Storenvy:


Koszulka "Girl Japan":



Kojarzona już pewnie przez większość, oryginał od BOY London's Eagle T-shirt:



Koszulka "Lapan" (sic):


Oryginalnie fotografia wykonana przez Carol Sadler na Flickr:


Informacja od Carol, która nie miała pojęcia, że ktoś użył jej fotografii i nie wyrażała na to zgody:


Tunika "Snarl":


Na której fotografia jest odwrócona, przycięta i zmieniona na kolor czarno-biały, pochodząca oryginalnie od Stevena J. Messina, zatytuowanaa "Titanium Fangs":


Tunika "Keep It Surreal":



































Na której widnieje obrazek z Shutterstock z prawami autorskimi niejakiego paseven:



















Tunika "Yolandi":






































Znów kradzież zdjęcia zamieszczonego na oficjalnym fanpage Yolandi Vi$$er's:






































Tu macie informacje (w języku ang.) dotyczące praw autorskich: http://elxdiablo.tumblr.com/post/57687220135

A na koniec koszulka "Memento Mori"






































,którą Felice miała rok temu na sobie, dokładnie tą samą:
























Czy to nie dziwne?















"Właśnie zostałem zbanowany na fanpage @GhostlyChic po tym jak skomentowałem, że kradną projekty. Zdecydowanie oszukańcza strona. UNIKAĆ! #oszustwo #ghostlychic"

Co za niespodzianka.


Ktoś po zakupieniu koszulki u niej wstawił takowe zdjęcie:


























Jak koszulka wyglądała na stronie macie kilka zdjęć wyżej.
Jest pełno informacji na ten temat na internecie, oczywiście w języku angielskim, ale możecie sobie doczytać więcej ściem na temat jej "działalności".


Ode mnie to chyba tyle, jak widzicie Lauren Cook jest nie tylko oszustką względem własnej persony na zdjęciach, ale także naciąga ludzi na szmaty ze swojego sklepu, w dodatku z kradzionymi nadrukami. Cóż więcej można dodać - jeżeli nadal uważacie ją za wzór do naśladowania i lajkujecie jej fanpage czy inne portale, chyba warto to zmienić.